moja coreczka ma juz 3 latka, a ja nadal nie moge uporac sie ze zbednymi kilogramami...
przy wzroscie 176cm waze 81kg!!
najwiecej tluszczyku mam na udach i ´brzuszku.
stosowalam diete kopenhadzka ale nie wytrzymala do konca...zawroty glowy i mroczki przed oczami- to za duzo!
prosze pomozcie mi zrzucic zbedne kilogramy!
dodam ze nie jem slodyczy, jasnego pieczywa i ziemniakow od tygodnia i cwicze brzuszki, oraz jezdze na rowerku stacjonarnym.
no wiec kontynuuj takie metody, bo jesli nawet kopenhaskiej nie wytrzymałas to musisz stosowac cos bardziej umiarkowanego. Spróbuj znowu za jakis czas, moze nie bedziesz tego az tak zle odczuwac.
z cwiczen polecam A6W, nawet jesli bedzie( a bedzie) ciezko muisz sie przemóc. Na uda rób półprzysiady, pomysl o joggingu lub basenie
Ja jak się odchudzalam...to rano zjadłam jedną bułkę z ziarnami...na obiad jadlam normalnie co było tylko bez ziemniaków a na kolacje różnie raz sałatkę z owoców(jabłko,kiwi,banan)...czasem samo jabłko ale zawsze ostatni posiłek jadlam o 18.00 i oczywiście WODA NIEGAZOWANA koniecznie ale to koniecznie 2 L dziennie ale na poczatek możesz więcej...pamiętaj poczatki zawsze są najtrudniejsze...ja jak juz pózniej schudłam to pozwoliłam sobie na małe co nie co np.pizze...acha i pilam zielona herbatę ...wydaje mi sie że jak przywykniesz to bedzie dobrze....głowa do góry