Nie wiem, gdzie to umieścic, wiec umieszczam w wydarzenia.
Powiedzcie mi, co wy myślicie o tym zdarzeniu i tej całej aferze odnośnie obecności prezydenta na szczycie unii europejskiej, bo ja nie wiem co mam o tym myśleć
Chryste panie...^^
cała ta sytuacja z ta polityczna przepychanka miedzy premierem a prezydentem jest totalnie zenujaca...
I nalezy ja traktowac tylko i wyłacznie jako element walki politycznej. Ambicje obu panów nie pozwalaja im dogadac sie po ludzku, wiec chyba nie mozemy liczyc juz chyba w ogole na jakakolwiek koabitacje.
Jesli chodzi o odpowiedzialnosc za ta niezreczną sytuacje to wydaje mi sie ze wieksza wina lezy po stronie prezydenta. Nie ukrywam ze nie daze tego człowieka sympatia i jego zachowanie, a raczej moze brak wyczucia w pewnych sytuacjach, działa na nerwy. A poslugiwanie sie cały czas argumentem, ze prezydent jest głowa panstwa i ma najwyzsze prawo reprezentowania go w stosunkach miedzynarodowych jest totalna bzdura. Na niektórych płaszczyznach istnieje powrzechnie znane pierwszenstwo rzadu w tej kwestii,moze nie udokumentowane w konstutucji, ale funkcjonujace na zasadzie pewnego 'zwyczaju dyplomatycznego'.
a pomijajac juz nawet ten fakt, rzecza normalna powinno byc ze obie strony powinny sie jakos dogadac, bo takie cyrki ktore nawzajem sobie urzadzaja odbijaja sie tylko na pozycji Polski na arenie miedzynarodowej,a dodatkowo na nastrojach społecznych w kraju. Wiec zycze powodzenia w przyszłych wyborach prezydenckich dla pana K.. Reelekcji raczej nie przewiduję. A publikowane co jakis czas sondaze 'prowybiorcze; sa na to najlepszym dowodem
"Klękam tylko przed Bogiem, a Jego tu nie widzę"
Skocz do Forum:
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
Informacja dla użytkowników
Forum służy tylko i wyłącznie do dyskusji użytkowników.
Redakcja NIE odpowiada na pytania na forum.