Mam takie pytanie. Na większości odżywkach (mam na myśli te w formie lakieru
do paznokci) nie jest napisane jak należy je stosować... Słyszałam wiele
wersji... Aby codziennie jedną warstwę kłaść i zmywać ją od nowa (bo paznokieć
wszystkie składniki wchłania w określonym przeciągu czasu i zostaje nic nie
warta warstwa lakierowa), aby malować codziennie nową warstwę na poprzednią i
po kilku dniach zmyć całość i od nowa. Jak w rzeczywistości najlepiej robić,
by osiągnąć jak najlepszy efekt uzdrawiający, odzywiający dla paznokci?
Najczęściej robię jednak tak, że nakładam warstwę na warstwę i dopiero jak
lakier się zaczyna obłupywać, zmywam. Lubię gdy na paznokciach jest taka gruba
warstwa. Jednak czy wtedy warstwa piąta świeża warstwa odżywki będąca na samej
górze przeniknie przez pozostałe cztery znajdujące się pod nią warstwy? Proszę
o radę jak to robić żeby było najlepiej.
Aha, i jeszcze jedno. Czy jak mam pomalowane paznokcie odżywką i dodatkowo
smaruje taką odżywką w formie balsamu czy oliwki (do wcierania w płytkę) to
ona działa? Przenika przez warstwę lakieru czy też stanowi ona dla odżywki
nieprzepuszczalną barierę?
A ja zawsze malowałam warstwą odżywki i dopóki się nie zaczynała "odłupywać" nic więcej nie dodawałam (no chyba, że kolorowy lakier na tę pojedynczą warstwę odżywki)...
A co do olejków/balsamów wydaje mi się , że raczej nie przenika przez lakier...