Moj sposobo jet lepiej, na uporanie sie z problemami zaskornikow i ''swiecacej sie twarzy'' to przede wszystkim nie wyciskanie wagrow-odkad zaprzestalam tego jest lepiej!!Bo bakterie nie roznosza sie po clej twarzy.Do mycie stosuje pianek-sa delikatne i bardzo wydajne.Kremy Iwostin(w aptekach,okolo 40 zl)jest godny polecenia!Cena nie martwcie sie,bo oplaca sie-starcza na dlugo wiec w ostatecznosci cena okazuje sie lepsza od tanszych ale mniej wydajnych.A co najwazniesze jest skuteczny.Ja stosuje ten do cery tradzikowej.a toniki bezalkoholowe-nie mozna zbytnio wysuszac skory sugerujac sie tym ze sie blyszczy,bo to daje gorszy efekt-skora dostaje sygnal ze jest mniej sebum i produkuje go wiecej.Gdy czuje ze "sie swiece"uzywam bibulek matujacych natychmiastowo matuj skore,nie chce za kazdym razem nakladac pudru ktory w kolejnych warstwach zatka mi pory.A podkldow nie stosuje tylko kryjace pudry.od czasu do czasu maseczke z glinki czerwonej lub zielonej i ''pilingi''-czsem te mechaniczne,czasem enzymatyczne,ale wole jednak bardziej inwazyjne.Co najwazniejsze-jezeli juz nie moge powstrzymac sie przed wycisnieciem jakies krostki taram sie zrobic to jak najbardziej higienicznie(przec wacik)by nie rozniesc bakterii.