Uroda, makijaż
Menu główne
Portal
     Strona Główna
     Katalog Kobiecych Stron
     Rejestracja
     Logowanie
     Forum
     Szukaj
     Reklama
     Polecane
     Współpraca
     Bannery
     Kontakt

Artykuły
     Dieta
     Fitness
     Galerie fryzur
     Kosmetyki
     Makijaż
     Masaż
     Paznokcie
     Pielęgnacja ciała
     Pielęgnacja twarzy
     Pielęgnacja włosów
     Psychologia
     Sekrety gwiazd
     Wydarzenia
     Wzorki na paznokcie
     - galerie użytkowników
     Zdrowie

Polecany kosmetyk
Kolagen
Najnowsze artykuły
Makijaż przy oczach blisko osadzonych

Fryzury młodzieżowe

Malowanie paznokci ciemnym lakierem

Fryzury z cienkich włosów

Fryzury z grubych włosów

Test na rodzaj cery

Ćwiczenia na wewnętrzną stronę ud

Piękne rzęsy

ABS - trening mięśni brzucha

Kate Moss

Trendy w makijażu na wiosnę 2008

Makijaż walentynkowy

Domowe sposoby na piękne dłonie i paznokcie

Przebarwienia skóry

Makijaż Katie Holmes

Polecamy
Polecamy
Kto szkodzi feministkom?
Dla wielu osób feminizm źle się kojarzy, głównie z powodu wystąpień kilku ortodoksyjnych przedstawicielek tego "ruchu". Cóż z dobrymi ideami jest zazwyczaj tak, że można przesadzić w obie strony, a przecież nie od dziś wiadomo, że "dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane". Być może to naiwne i idealistyczne podejście, ale uważam, że słuszna sprawa nie potrzebuje agresywnych "adwokatów".

Nie znaczy to, że nie mam szacunku dla osiągnięć feministek - w końcu, kto wie, jakby dzisiaj wyglądał dostęp do nauki czy kultury i w ogóle prawa kobiet, gdyby nie one. Jednak to właśnie dlatego uważam, że najbardziej buntownicze przedstawicielki tej ideologii często niszczą to, co przez wiele lat budowały ich poprzedniczki. Sądzę, że wiele osób boi się skrajnych, bezkompromisowych, organizacji i feminizm potrzebuje kobiet, które nadadzą mu "ludzką twarz". Kobiety silne, ale jednocześnie łagodne, spełnione i zadowolone z życia będą same odpowiedzią na stereotypy feministki jako kobiety nieatrakcyjnej, agresywnej, najczęściej lesbijki. Czy jednak to naprawdę mężczyźni są największymi wrogami feministek? Mam wrażenie, że jest wprost przeciwnie. Kobiety często wcale nie pragną równouprawnienia, nie chcą być uszczęśliwiane na silę. Jest taki typ kobiet, który z żelazną konsekwencją broni dostępu do swojego świata ograniczonego do gotowania , prania i sprzątania, gdyż tam po prostu się spełnia. Sądzę, że należy to uszanować, nawet jeśli wcześniej czy później to obróci się przeciwko nim. O ileż mniej problemów byłoby, gdyby ludzie traktowali się z większą tolerancją i wyrozumiałością i nie perswadowali swoich racji jako jedynie słusznych- po prostu pozwolili sobie żyć po swojemu i akceptowali swoją odmienność.

Sądzę, że feministki w wielu sprawach wyręczają mężczyzn pragnąc udowodnić, jakie są silne. A naszym panom jest na rękę wyręczanie ich we wszystkim, dlatego podoba im się samodzielność i samowystarczalność kobiet. W efekcie trudno dziś znaleźć mężczyzn silnych, będących dla kobiety oparciem. Bo czy to wstyd przyznać, że czasem potrzebujemy pomocy, wsparcia? Nawet najdzielniejsza, najbardziej odważna kobieta ma czasem gorszy dzień, potrzebuje się komuś wypłakać w rękaw i nie ma w tym nic uwłaczającego naszej godności. Kobiety i mężczyźni potrzebują się nawzajem, zamiast więc się zwalczać ideałem byłoby, gdybyśmy wzajemnie się wspierali.

Moja krytyka feminizmu, nie oznacza że uważam feminizm za niepotrzebną ideologię. Jak już wspomniałam, doceniam dokonania feministek, jednak jestem jednak za podziałem na męskie- żeńskie. Nie widzę nic złego w pojęciu kobiecości i męskości, bo przecież to pierwsze wcale nie musi oznaczać słabości a drugie agresji. Osobiście jednak nie pociągają mnie metroseksualni mężczyźni, mający w domu więcej kosmetyków niż ja i godzinami rozmawiający o siłowni i ciuchach. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że to uproszczenie, jednak uważam, że współcześni mężczyźni są bardzo zniewieściali. Chociaż najważniejsza jest tolerancja, a różnorodność jest najpiękniejsza. Dlatego nie pogardzam ani "kurami domowymi" poświęcającymi się domowi, ani "zimnymi" businesswoman stawiającymi na karierę, wspomnianymi już mężczyznami metroseksualnymi lub macho, każdy z tych typów ludzi jest potrzebny i świat jest ciekawszy przez fakt, że się różnimy.

Być może mój stosunek do feminizmu wynika z faktu, że nie zaznałam dotychczas żadnej dyskryminacji z powodu bycia kobietą. Wprost przeciwnie - to często z moimi znajomymi należącymi do "płci brzydszej" ludzie niejednokrotnie obchodzili się brutalnie, uważając, że jako mężczyźni zniosą to dzielnie i szybko zapomną, nie przejmując się tym zbytnio.

Odpowiadając jednak na pytanie zawarte w tytule- wygląda na to, że feministkom najbardziej szkodzą one same. Niestety.


Na koniec nasza sentencja:
Bądź piękna już teraz!
Dodane przez ewelina_kudera dnia 02 kwiecień 2007
0 KomentarzyDrukuj
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 0% [Żadnych głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 100% [1 Głos]
Polecamy
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Inne artykuły
Chorzy na samotność

Depresja

Kto szkodzi feministkom?

Partnerzy
depilacja laserowa dermatologia estetyczna i leczenie trądziku w gabinecie medycyny kosmetycznej firmy Kos-Med.

kulturystyka

moda,
zdrowie, uroda, kosmetyka

Odchudzanie fitness siłownia Warszawa

 antykoncepcja, zdrowie, uroda, miłość i seks

SPA

Masaż, masaże

zdrowie

Moda ciążowa

wdziek.info © 2006-2007
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie materiałów bez zgody administracji podlega karze.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi użytkowników.
Uroda | Ciało | Fitness | Fryzury | Makijaż | Masaż | Moda | Paznokcie | Pielęgnacja | Styl | Twarz | Wizaż | Włosy | Wzorki na paznokcie | Zdrowie
Powered by EP3