|
|
|
Z pewnością jeśli porozmawiamy o przyzwyczajeniach żywieniowych z naszymi znajomymi, to wśród nich znajdziemy osoby, które świadomie wybrały dietę wegetariańską, czyli najogólniej mówiąc - bezmięsną.
Od czasu, gdy wegetarianizm począł zdobywać coraz więcej zwolenników, prawie każda restauracja i stołówka przygotowuje w swoim menu dania dla takich osób. Można by więc zadać pytanie, czy jest to wybór podyktowany modą, czy rzeczywiście potwierdzony potrzebami organizmu, skutkujący lepszą kondycją i samopoczuciem. Prawdopodobnie oba te względy wpływają na podjęcie decyzji o zmianie sposobu żywienia. Współczesna wiedza na temat żywienia człowieka pozwala na określenie niewątpliwych plusów wykluczenia mięsa z diety, ale i pewnych, z nim związanych, zagrożeń. Badania potwierdzają, że wegetarianie znacznie żadziej chorują na nowotwory, nadciśnienie tętnicze czy cukrzycę. Również zawały serca i wylewy wśród osób preferujących spożywanie pokarmu roślinnego są znacznie rzadsze. Trudno jednak jednoznacznie określić, czy na lepszy stan zdrowia wegetarian wpływa tylko sama dieta czy również inne czynniki. Jeśli bowiem wegetarianizm jest manifestacją ogólnie pojętego zdrowego stylu życia, to zwykle towarzyszy mu rezygnacja z palenia tytoniu, picia alkoholu, a także zwiększenie aktywności fizycznej. Gdy więc wyeliminujemy zasadnicze przyczyny zachorowań na wyżej wymienione choroby i dodamy do tego ubogą w tłuszcze i cholesterol dietę bezmięsną, wyniki mogą być imponujące. Odpowiedni dobór pokarmów w diecie wegetariańskiej właściwie dostarcza organizmowi wszystkich niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania składników. Jednak dobór ten musi być oparły na rzetelnej więdły, bardzo bowiem łatwo o błąd. A dotyczyć on może przede wszystkim niedostarczenia z pokarmem pełnowartościowych białek, tzn. zawierających wszystkie niezbędne aminokwasy. W tradycyjnym sposobie odżywiania zawiera je mięso, a rośliny, niestety, posiadają białka zubożone o pewne aminokwasy (z wyjątkiem soi, która z tego powodu często pojawia się w jadłospisie wegetarian). Dlatego niezbędna jest wiedza o możliwościach uzupełniania niedoborów białek poprzez odpowiednie łączenie poszczególnych produktów. Dieta wegetariańska stwarza także problemy z pokryciem zapotrzebowania na witaminy B12 i D, a w związku z małą przyswajalnością zawartych w roślinach składników mineralnych, również na wapń, żelazo i cynk. Dlatego też nie zaleca się jej stosowania przez dzieci i młodzież, a także kobiety w ciąży.
Wyróżniamy kilka odmian diety wegetariańskiej:
- weganizm - odrzucający stosowanie jakichkolwiek produktów pochodzenia zwierzęcego (specjaliści do spraw żywienia jednoznacznie uznają tę odmianę wegetarianizmu za niebezpieczną dla zdrowia człowieka),
- laktowegetarianizm - włączający do diety oprócz pokarmów roślinnych mleko i jego przetwory,
- laktoowowegetarianizm - dodatkowo dopuszczający jaja,
- semiwegetarianizm - uwzględniający w diecie ryby i drób.
Na koniec nasza sentencja:
Bądź piękna już teraz! |
|
|
Dodane przez Instruktor fitness
dnia 14 kwiecień 2007
21 Komentarzy |
|
| | |
|
|
dnia 23 kwiecień 2007
Ja jestem semiwegetarianką  |
dnia 29 kwiecień 2007
A ja jestem laktoowowegetarianką od 7 lat!  |
dnia 30 kwiecień 2007
Ja tez jednak samiwegeterianka:D |
dnia 08 maj 2007
ja też jestem laktoowowegetarianką, ale jednak niesłusznie uważa się diety będące etapem pomiędzy jedzeniem potraw mięsnych, a wegetarianizmem. Są to semiwegetarianizm i ichtiwegetarianizm. No bo przecież wegetarianiz polega na nie jedzeniu zwierząt... ryba to raczej zwierze. Więc czy w tym artykule o wegetaraniźmie słusznie jest podany semiwegetarianizm?? |
dnia 09 maj 2007
Tak, bardzo słusznie Artykuł redagował z wykształcenia biolog. Ja jedynie go tutaj zamieściłem. |
dnia 11 maj 2007
no cóż.. w innym artykule czytałam co innego o wegetarianiźmie... ale moim zdaniem człowiek, który je ryby lub mięso z kurczaka nie może sie określic mianem wegetarianina ;/ ;/ |
dnia 16 maj 2007
Ma pytanie czy to prawda że u młodzieży dopuki nie wykształtuje się ciało nie powinno się nie jeść misa bo np może odczepić się siatkówka od oka? |
dnia 16 maj 2007
Nie dostarczanie organizmowi (zwłaszcza młodemu, który się rozwija) wszystkich potrzebnych skłądników nie jest wskazane. Młodzi powinni jeść wszystko. Dieta wegetariańska nie jest wskazana także dla kobiet w ciąży. |
dnia 20 maj 2007
Ja jestem wegetarianką Nie jem żadnego mięsa,jaj,ryb i nie pije mleka...;] |
dnia 09 czerwiec 2007
chciałam podzielić się moimi doświadczeniami. jestem laktoowowegetarianką od 10 lat (w tej chwili mam 23). przeszłam na tę dietę zbyt wcześnie i niestety pierwsze lata upłynęły mi pod znakiem problemów zdrowotnych. Ale przetrwałam i dziś jestem zadowolona. kosztowało to moich rodziców troche nerwów (lekarzy także, bo jestem uparta). w tej chwili wiem jak sie odzywiać i odczuwam duże korzyści zdrowotne, np. waga (całkiem niezła figura), dobra praca jelit, wystarczająca ilość witamin i przede wszystkim dobre samopoczucie fizyczne i psychiczne. Pozdrawiam i zachęcam wszystkich po 20 roku życia do takiej diety |
dnia 10 czerwiec 2007
Musisz pamiętać, że ta dieta nie jest korzystna dla kobiet w ciąży Zwiększa ryzyko, że dziecko urodzi się z wadami. |
dnia 12 czerwiec 2007
Jestem semiwegetarianką. Fajna nazwa Ale mam problem - rodziców. Nic im nie przemówię do rozsądku. Twierdzą, że i tak "mało mięsa jemy w domu". To mnie denerwuje. Bo ja wiem, że robię dobrze, że nie jem krówek i świnek i innych zwierząt (poza rybami i drobiem). Ale im nie przemówię do rozsądku. Mam 14 lat i co? I nico. Ja nie jem mięsa innego niż drób i ryby. Jedyny sposób na mamę, to chyba zabranie jej do rzeźni, bo powiedziała, że jakby zobaczyła coś takiego, to nie czepiłaby się mięsa... Ale ja nie wiem gdzie jest rzeźnia, i prawdę mówiąc nie chcę tam się udać. Rozmowy nie pomagają. Co mam robić?  |
dnia 13 czerwiec 2007
Zaraz, nie rozumem...Czym różni sie np. świnia od kurczaków?CZy kurczaki nie cierpią?NIe żyją ?Więc jak można zamieścić do tego wyrazu -wegetarianką skoro KURCZAKI TO TEŻ ZWIERZĘTA!Mówisz ze w rzeźi jest okropnie...zmasz racje, bo jest. To fabryka śmierci, ale jak myślisz zanim kurczak będzie leżał na TWoim talerzu to jak my.ślisz jaką droge będzie musiał przejść?A RYBY?Widziałaś jak traktuje się np. karpie?Jeśli nie i nie masz takiej sposobności to wejdź przybnajmniej na www.empatia.pl.
I ja nie rozumiem, moze mi to ktoś wyjaśni, jak można cieszyć się z tego że kocha się zwierzęta i że nie je się mięsa jak się własnie to robi!Czym jest mięso?NO właśnie , z czego składa się kurczak?A co do wieku, przestałam jeść mięso w wieku 8 lat. Od tamtej pory mineło duzo czasu, kilkanaście lat. Moje zdrowie nie ucierpaiło na tym ani trochę.
Nie chce urazić nikogo tym komentarzem, tylko proszę o wyjaśnienie bo ja tego nie rozumiem, |
dnia 14 czerwiec 2007
Do aronia:
Nie wiem dlaczego uważasz, że robisz dobrze nie jedząc mięsa. Szkodzisz swojemu zdrowiu i zdrowiu twoich przyszłych dzieci, ale nie będę wchodził w twoje przekonania moralne i religijne. Zaznaczę tylko, że kościół katolicki nie jest przeciwny jedzeniu mięsa, choć oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że aby zjeść mięso trzeba zabić zwierzę, kościół jednak nakazuje robić to 'po ludzku'. Rodzice troszczą się o Ciebie, pomyśl o tym. Poza tym rzeźnia ryb czy kurczaków wygląda bardzo podobnie.
Do anita_anita:
Zgadza się. Kurczaki to też zwierzęta. Ponownie napiszę, że nie chcę wchodzić w strefę twoich przekonań moralnych, jednak kościół zezwala na jedzenie mięsa. Więcej znajdziesz w Katechizmie Kościoła Katolickiego. |
dnia 19 czerwiec 2007
JEstem niestety tego świadoma.Ale jesśli się głębiej zastanowić?Wystarczy zerknać na dobrze nam znane przykazania czyli 10 Przykazań Bożych. 5 to nie zabijaj. A więc?Czy tam jest powiedziane że nie zabijaj ludzi?Wogóle nie rozumiem jakie ludzie maja prawo do zabijania zwierząt. Bóg powiezył ludziom zwierzeta aby sie nimi opiekowali choć oczywiście bez przesady bo ingerowanie w dziką przyrodę nie jest dobrym pomysłem.Cieszę się że nie potepia mnie Pani/Pan za takie poglądy i jest Pani/Pan otwarta na różne ideologie. SZanuje ludzi którzy jedzą mięso, to ich życie, ich sumienie, ich poglądy. Mam jednak zastrzeżenia własnie do ludzi którzy "szczycą się cząstką wegetrianka/nin" choc nie stronią od kur,ryb itd. (dziwnie to brzmi ale chodzi mi o jakieś wybrane gatunki Ziwerząt, specjalnie Zwierząt dużą litera)
Nie rozumiem dlaczego też ludzie czują się wegetarianami choć przestali jeść mięso tylko ze względu na figurę czy cos takiego. JEśli ktos jest wegetarianinem nie znaczy że musi być szczupły. Składa się na to wiele innych czynnków. Np. odżywianiem się ekologcznymi produktami, stronieniem od słodyczy i ogólnie zdrowym stylem życia.Moim zdaniem wegetarianizm to cos więcej niż nie jedzenie mięsa. A co do problemów zdrowotnych-nic dziwnego. Skoro przez tyle lat zatruwalismy organizm mięsem i nale je odstawimy to nic dziwnego że nastąpią różne problemy zdrowotne. To tak jak alkoholik, narkoman, nałogowy palacz. Gdy nagl;e odstawiął swoje 'używki' to równiez na początku ich organizm może róznie reagować.Trzeba to robić powoli a przede wszystkim z miłości do zwierząt a nie z powodu figury. Dlaczego dużej grupie ludzi trudno przestac jeść mięso?Choć trudno w to uwierzyć to mięso użależnia!można sie przekonać choć od zaraz. Chyba że ktoś zrozumie w pewnym momencie co robi i powie: stop!, i się zaweźmie.
PS Dziękuje Instruktorze fitnesz za poparcie |
dnia 21 czerwiec 2007
Mieliśmy nie wchodzić w sferę przekonań religijnych, nie się kłócić o takie rzeczy, ale muszę ci odpowiedzieć na kilka twoich stwierdzeń.
Przykazanie 5 "Nie będziesz zabijał" dotyczy człowieka i godności ludzkiej. Tylko i wyłącznie człowieka. To tak jakbyś nie zabijała much czy komarów, bo nie wolno zabijać. Pismo święte też bardzo wyraźnie mówi o spożywaniu Paschy z baranka, o składaniu ofiar ze zwierząt. Etyka nie dotyczy zwierząt, ale samego człowieka i nie można mówić o godności zwierzęcia, z uwagi na to że nie ma ani rozumu, ani wolnej woli. Jeszcze raz odsyłam do KKK gdybyś chciała zgłębić troszkę wiedzy Kościoła na ten temat.
A co do problemów zdrowotnych, bardzo sprytny argument, jednak jest tutaj popełniony błąd logiczny. Nie można porównywać palacza z kimś kto je mięso, gdyż mięso nie jest trucizną. A ta reakcja organizmu po odstawieniu mięsa wiąże się z brakiem witamin B12 i D oraz wapnia, żelaza i cynku. Czy uważasz więc, że te substancje są truciznami?
A co do uzależnień, zastosuje argument w twoim stylu: wszystko uzależnia, nawet chodzenie. Spróbuj nie chodzić minimum 2 dni, po prostu "odstawić" chodzenie. Zobaczymy czy jesteś od niego uzależniona i jak zareaguje organizm? Nasilą się problemy z przemianą materii, odkładać się będzie tłuszcz i słabnąć mięśnie. Ogólnie będziesz się czuła jak "struta". Czy chodzenie jest więc trucizną? |
dnia 23 czerwiec 2007
<wdech, wydech>
Wegetarianizm i weganizm są uważane za sposoby zywienia odpowiednie dla człowieka na kazdym etapie jego rozwoju. Istnieje duża społecznoś, nawet w Polsce, ludzi, ktorzy tak żywią się na codzien, są takze kobiety-weg*anki, ktore rodzą zdrowe dzieci, a te dzieci wyrastają na zdrowe dzieci, itd...
Co do witaminy B12- nawet ludzie jedzący mięso, po 60 roku życia powinni ją suplementowac. Na codzień- tylko weganie. W pokarmie roślinnym nie ma tej witaminy, poniewaz ludzie zrezygnowali z naturalnych upraw (a więc nawozow, itd...). Więcej mozna o tym poczytac na roznych stronach.
Co do białka, ludzie jedzą go bardzo dużo, a co za dużo- to niezdrowo. Nie wysilając się, w warunkach dzisiejszego swiata, mozna to białko pozyskac z roslin- i wcale nie trzeba łączyc roznych aminokwasow w jednym posilku, ten mit zostal juz dawno obalony. Organizm radzi sobie z tym sam. (tylko jajka zawierają wszystkie aminokwasy, albo się myle?).
Żelazo- tutaj sprawa jest trochę inna. Wielu wegetarian np. na forach jeszcze jako mięsozercy miało anemię. Orzechy, suszone owoce i lisciaste warzywa w duzych ilosciach poprawiły ten stan, i to znacznie. Wegetarianin/weganin jedzący zdrowo nie ma na ogól z zelazem poroblemu
Wapń- mięso nie zawiera ilości wapnia mogącej pokry minimalne nawet zapotrzebowanie (źródło: klik
Co do źródeł roślinnych, weganie jedzący rozsądnie również nie mają z tym problemów. Zielone-liściaste, soja, orzechy, nasiona, suszone owoce... Jest dużo źródeł. Do tego napakowane wapniem mleko sojowe i soki (mozna je spokojnie kupic w kazdym sklepie).
Co do cynku, jest też wiele źródeł roślinnych. To kolejan z tych rzeczy, po białku i żelazie, któa jest często demonizowana.
Witamina D- w zimie- awokado, w lato- słońce! Pod wpływem słońca witamina ta powstaje w naszych organizmach. Oprócz tego nabiał i jajka, których weganie nie jedzą (co wcale im nie przeszkadza w byciu zdrowymi.)
Co jest często podkreslane, zdrowa dieta mięsozercy nie rozni się niczym prócz paru kawlakow miesa TYGODNIOWO. Ludzie nadużywają mięsa- szyneczka, kotlecik, szyneczka, kiełbaska... do tego jedząc np. mało ryb. (któe i tak pełne są substancji toksycznych- nie wolno podawac mięsa zbyt małym dzieciom!).
Dodam, że typowa dieta Polaka to ziemniaki, mięso, biały chleb, surówka... nie wierzę, że to zapewnia wszystkie związki. A wegetarianie zazwyczaj są bardziej swiadomi tego, co wybierają, nie mowiac o kobietach w ciąży.
Moim skromnym zdaniem, zwierze mimo ze nie ma może rozumu (ale np. widzialam jak pies mojej babci rusza się, ślini i przewraca przez sen, zupelnie jakby snil ) to ból odczuwają tak jak my. Świnia, której włąśnie podrzyna się gardło, nie jest spokojna i nie czeka cierpliwie, ma wolę życia. Dlatego nie można stawia naszego bólu nad bólem zwierząt.
"człowiek rządzi zwierzętami?". Tak. Ale mądry władca dba o swoich poddanych. 
Polecam stronę: Link - jest na niej wiele obszernych artykułów dla wegetarian. Do tego taka mała ciekawostka:
Wegańska piramida żywienia |
dnia 24 czerwiec 2007
Mówie o nałogach które szkodzą organizmowi, a chodzenie toi raczej dobry nałóg. Przykazania dotycza godności ludzkiej?To w takim razie gdzie są przykazania dotyczące zwierząt?To równiez istoty i moim zdaniem ludzie nigdy nie dorosnął do ich łapek, kopytek itp.Inteligencja?Czy zwierzeta nie są inteligentne?To że ludzie nie umia się z nimi porozumieć to nie znaczy że zwierzęta są bezmyślne. Raczej człwoiek jest głupi, zadufany w sobie , egoistyczny. Nie umiem dopatrzyć się w zwierzęciu wad, a w człowieku widze same wady. Tak jak powiedział Ghhh , powinnismy być dobrymi opiekunami dla zwierząt, a my im tylko szkodzimy. I to nie jest w porządku, że bez karnie mozemy je zabijać, zjadać. Gdy jakieś zwierze zaatakuje człowieka robi sie zamieszanie na pół świata i kończy się śmiercia zwierzątka, które nie było do końca winne , bo żadne zwierze nie robi niczego bez podstawnie. A ludzie mogą zabijać zwierzeta bezkarnie!lub prawie bezkarnie!
I uważam że mięso jest dla człowieka truciznął. |
dnia 27 czerwiec 2007
Do anita_anita:
Nie ma czegoś takiego jak godność zwierzęcia. Nie chciałem wchodzić w tą strefę, ale skoro nalegasz... To co piszesz świadczy o tym, że ejstes ignorantem biblijnym, stwierdzenia wyrywasz z kontekstu i interpretujesz tak jak ci pasują. Jedzenie mięsa to nie jest zły nawyk, wnioskujesz tak sama od siebie, i nie dowodzisz tego, dlatego równie dobrze ja mogę wnioskować, że chodzenie to zły nawyk, skoro nie trzeba tego dowodzić. Zwierzęta nie mają godności, bo nie mają ani rozumu, ani wolnej woli (skoro już nawiązałaś do Bibli), zagłęb się w tym temacie. To, że powinniśmy być opiekunami zwierząt to prawda. |
dnia 28 czerwiec 2007
Przede wszystkim nasza odmiennosć zdania nawiązuje do traktowania zwierząt, ja uważam je za przyjaciół, uważam że są lepsze od ludzi. Biblia nie ma tu nic do rzeczy, a chodzenie nie jet złym nawykiem bo to jest nam potrzebne do życia i tym nikogo nie krzywdzimy czego nie można powiedzieć o zabijaniu zwierząt. Niech każdy robi to co chce tylko nie kosztem innych!Mówiąc o inteligencji co ma Pan/Pani na myśli?Wymyślaniem kolejnych bomb które mają zrujnowac pół świata?Super programy za pomocą których mozna stwarzać wirusy i wysyłać je po sieci?To się nazywa inteligencja?Zwierzęta są inteligentne, tylko ludzie nie chcą im tego przyznać.A czym jest godność?Co ma tutaj Pan/Pani na myśliu?A dlaczego nie mają wolnej woli?Bo ludzie im ją zabrali, dzikei zwierzeta mają wolną wole. |
dnia 29 czerwiec 2007
Nie mają wolnej woli, bo nie mają rozumu, nie myślą, tylko kierują się instynktami. Spróbuj nauczyć dzikie zwierzę, aby nie zabijało innego zwierzęcia w poszukiwaniu pokarmu. To nie jest możliwe. Tu nie chodzi o swobode działania, tylko o wole. Żeby mieć wole, trzeba być świadomym tego, co się czyni, a o zwierzętach tego nie można powiedzieć.
Kończymy dyskusje na tematy moralne, bo ten temat jest o wegetarianiźmie. Oczywiście szanuje to, że kochasz zwierzęta i że je bronisz, aczkolwiek nie mogę pozwolić na aż takie zejście z tematu zasadniczego. |
|
|
| | |
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
| | |
|
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
| | |
|
|
|